Paroles de la chanson FANTASTYCZNY par Sentino & BNP
Chanson manquante pour "Sentino & BNP" ? Proposer les paroles
Proposer une correction des paroles de "FANTASTYCZNY"
Proposer une correction des paroles de "FANTASTYCZNY"
Paroles de la chanson FANTASTYCZNY par Sentino & BNP
Yeah, ???, yeah, oh
ZL, ostatnie zabójstwo, ostatnie zabójstwo, ZL5
Yeah, tak, WWA
Pussy boy, nie ma szans, wracam na scenę, rozwalam ich łokciem
Kurwy co rucham to wiedźmy - czarne ma włosy i czarne paznokcie
Prowadzę z szatanem rozmowę przed lustrem, demony są bardzo zazdrosne
Wypijam pół litra w hotelu, bo zaraz dochodzę i wracam na Costę
To życie czasami to obłęd, staram się rozgryźć, że wpadli na pomysł
By gadać tu znowu coś o mnie, chciałem im pomóc jak walili kokę
ZL, ostatnie zabójstwo, ostatnie zabójstwo, ZL5
Yeah, tak, WWA
Pussy boy, nie ma szans, wracam na scenę, rozwalam ich łokciem
Kurwy co rucham to wiedźmy - czarne ma włosy i czarne paznokcie
Prowadzę z szatanem rozmowę przed lustrem, demony są bardzo zazdrosne
Wypijam pół litra w hotelu, bo zaraz dochodzę i wracam na Costę
To życie czasami to obłęd, staram się rozgryźć, że wpadli na pomysł
By gadać tu znowu coś o mnie, chciałem im pomóc jak walili kokę
Braciak, mój człowiek rozszarpie tych młodych na halo przy hali Mirowskiej
Zostawi ich w trzech częściach jak Ojca chrzestnego, gdzieś w Starej Miłosnej
Ich życie jak w kalejdoskopie, zawsze się zmienia im nastrój jak z wiatrem
Najpierw to chciał być gangsterem arabskim, a potem to chciał być Polakiem
Robi nagonkę w tym starym Rolls-Roysie, ale zabrakło na wachę
Będę tu ściągał procenty od Ciebie z tych groszy jak Andrzej na Vacie
Czuję ten pain; hollywood smile
Piję champagne
Kiedyś w Berlinie jak Ezeim
Czyste mam linie jak cocaine
Mówię do dziwki: "say my name"
Zostawi ich w trzech częściach jak Ojca chrzestnego, gdzieś w Starej Miłosnej
Ich życie jak w kalejdoskopie, zawsze się zmienia im nastrój jak z wiatrem
Najpierw to chciał być gangsterem arabskim, a potem to chciał być Polakiem
Robi nagonkę w tym starym Rolls-Roysie, ale zabrakło na wachę
Będę tu ściągał procenty od Ciebie z tych groszy jak Andrzej na Vacie
Czuję ten pain; hollywood smile
Piję champagne
Kiedyś w Berlinie jak Ezeim
Czyste mam linie jak cocaine
Mówię do dziwki: "say my name"
Hollywood smile; piję champagne
Kiedyś w Berlinie jak Ezeim
Czyste mam linie jak cocaine
Mówię do dziwki: "say my name"
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Spierdalaj i nie gadaj opowieści jakichś z Narnii
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Spierdalaj i nie gadaj opowieści jakichś z Narnii
Chcieli mnie widzieć na dnie
Ie chcieli mnie widzieć w Patek, uh, oui
Kiedyś w Berlinie jak Ezeim
Czyste mam linie jak cocaine
Mówię do dziwki: "say my name"
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Spierdalaj i nie gadaj opowieści jakichś z Narnii
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Spierdalaj i nie gadaj opowieści jakichś z Narnii
Chcieli mnie widzieć na dnie
Ie chcieli mnie widzieć w Patek, uh, oui
Wjeżdżam jak Kylian Mbappe
Kiedyś nic, dzisiaj mam stek, kur-wy
Chcieli być tacy jak ja
Patrz jak zasrana ta gra, chuj z nim
Twój ziomek karateka
Zrobię mu ratatata; Mowgli
Dziecko tej dżungli
Rozpierdalam świnie jak rzeźnik
Mówisz o dziwnym patencie
To jakiś brak inteligencji, stól pysk
Nie mam tu wroga, mam dzieci
Wyrzucam tu chorych na śmietnik
Ofiary mocnej dysleksji
Oglądasz mnie nocą jak Netflix
Numer jeden tu stulecia to gang shit
Nie będę już mieszał tych frędzli
Nie będę już puszczał ich friendzone
Jakby nie mieli tutaj dziewczyn
Kiedyś nic, dzisiaj mam stek, kur-wy
Chcieli być tacy jak ja
Patrz jak zasrana ta gra, chuj z nim
Twój ziomek karateka
Zrobię mu ratatata; Mowgli
Dziecko tej dżungli
Rozpierdalam świnie jak rzeźnik
Mówisz o dziwnym patencie
To jakiś brak inteligencji, stól pysk
Nie mam tu wroga, mam dzieci
Wyrzucam tu chorych na śmietnik
Ofiary mocnej dysleksji
Oglądasz mnie nocą jak Netflix
Numer jeden tu stulecia to gang shit
Nie będę już mieszał tych frędzli
Nie będę już puszczał ich friendzone
Jakby nie mieli tutaj dziewczyn
Każdy coś orze jak może
Ja siedzę w domu nad morzem, ej
Wymyślam idiotom chorobę
Robię tu wodę jak człowiek, uh, oui
Czuję ten pain; hollywood smile
Piję champagne
Kiedyś w Berlinie jak Ezeim
Czyste mam linie jak cocaine
Mówię do dziwki: "say my name"
Hollywood smile; piję champagne
Kiedyś w Berlinie jak Ezeim
Czyste mam linie jak cocaine
Mówię do dziwki: "say my name"
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Ja siedzę w domu nad morzem, ej
Wymyślam idiotom chorobę
Robię tu wodę jak człowiek, uh, oui
Czuję ten pain; hollywood smile
Piję champagne
Kiedyś w Berlinie jak Ezeim
Czyste mam linie jak cocaine
Mówię do dziwki: "say my name"
Hollywood smile; piję champagne
Kiedyś w Berlinie jak Ezeim
Czyste mam linie jak cocaine
Mówię do dziwki: "say my name"
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Spierdalaj i nie gadaj opowieści jakichś z Narnii
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Spierdalaj i nie gadaj opowieści jakichś z Narnii
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Spierdalaj i nie gadaj opowieści jakichś z Narnii
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Spierdalaj i nie gadaj opowieści jakichś z Narnii
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Spierdalaj i nie gadaj opowieści jakichś z Narnii
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Spierdalaj i nie gadaj opowieści jakichś z Narnii
Dziś jest fantastyczny dzień, żeby ich zabić
Nie czuję żadnej w sercu już empatii
Ktoś coś mówi, then it better be somebody
Spierdalaj i nie gadaj opowieści jakichś z Narnii
Paroles.net dispose d’un accord de licence de paroles de chansons avec la Société des Editeurs et Auteurs de Musique (SEAM)
