Paroles de la chanson AKT II: „MIASTO IDZIE SPAĆ” par
Miasto idzie spać
Nerwowość wielkiego miasta Warszawa
Kiedyś była natchnieniem artysty (Natchnieniem)
Dziś staje się sprawcą chorób... wielu chorób psychicznych
Jestem nieszczęśliwy
Nie wiem, jak Panu pomóc
Wypij troszeczkę
No właśnie
Gdzie można się w Warszawie zabawić?
Duży koniak, duża radość, duże gratulacje i później pospolity, duży ochlaj
Ty, to gospodarz!
Nie chciałem, ale wypiłem troszeczkę
Później cały kieliszek, do upadłego
Nie ma w tym nic romantycznego
Nerwowość wielkiego miasta Warszawa
Kiedyś była natchnieniem artysty (Natchnieniem)
Dziś staje się sprawcą chorób... wielu chorób psychicznych
Jestem nieszczęśliwy
Nie wiem, jak Panu pomóc
Wypij troszeczkę
No właśnie
Gdzie można się w Warszawie zabawić?
Duży koniak, duża radość, duże gratulacje i później pospolity, duży ochlaj
Ty, to gospodarz!
Nie chciałem, ale wypiłem troszeczkę
Później cały kieliszek, do upadłego
Nie ma w tym nic romantycznego
Upił się, wie Pan dlaczego?